Pamięć bywa ulotna, dlatego warto zamieniać ją w słowa.

     Nazywam się Barbara Janczura. Jako pisarka posługuję się słowami niczym dłutem, aby ocalić od zapomnienia historie, które ukształtowały naszą przeszłość, oraz te, które dotykają nas w dzisiejszych czasach. 

   Piszę o Sybirze, zmaganiach z chorobą, trudach i cudach codzienności, ale także o współczesnym świecie z przymrużeniem oka – w zupełnie innej odsłonie, pod tytułem „Rymem w Mema”. 

    Zachęcam Cię do głębszego zanurzenia się w moje książki i pozwolenia, by te opowieści towarzyszyły Ci na dłużej.

Sybir


 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sybir – Rana i Zobowiązanie
Dla geografa to tylko kraina. Miliony kilometrów kwadratowych tajgi, tundry, wiecznej zmarzliny i lodu rozciągające się daleko na wschodzie.
Dla nas, Polaków, to słowo brzmi zupełnie inaczej. Przez jedno pominięte „ia” na końcu, Syberia staje się Sybirem – symbolem narodowej martyrologii, nieludzkiego cierpienia, głodu, niewolniczej pracy i bezkresnej tęsknoty.
📌 Więcej niż miejsce na mapie
Sybir to nie miejsce na mapie. To stan ducha, przez który przeszły pokolenia naszych rodaków, rzuceni w bezwzględne tryby sowieckiej machiny nienawiści.
„Odebrano im domy, ojczyznę i godność, ale nigdy nie pozwolili odebrać sobie tego, co najważniejsze: wiary, miłości do Polski i nadziei na powrót.”
To właśnie w bydlęcych wagonach sunących w nieznane, w prymitywnych ziemiankach Kazachstanu i na nieludzkiej ziemi Kołymy, wykuwała się historia, której nie wolno nam zapomnieć.
📌 Ocalić odchodzące głosy
Dlaczego ta pamięć potrzebuje ocalenia? Ponieważ świadkowie tamtych dni odchodzą w ciszy. Ich głosy, niegdyś pełne drżenia i bolesnych wspomnień, milkną na zawsze.
Pozostają po nich pożółkłe fotografie, nieliczne pamiątki przywiezione w podręcznym tobołku i opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Mój blog, Dłutko Pamięci, powstał właśnie po to, by te okruchy przeszłości zatrzymać. Niczym małym, precyzyjnym dłutem, pragnę rzeźbić w ludzkiej świadomości imiona, twarze i losy tych, którzy przeszli przez syberyjskie piekło.
📌 Wirtualny pomnik ziemi lubaczowskiej i cieszanowskiej
Ze szczególnym wzruszeniem pochylam się nad historiami mieszkańców mojej rodzinnej ziemi lubaczowskiej i cieszanowskiej, których ścieżki życia brutalnie przecięła wywózka.
Ta zakładka to wirtualny pomnik złożony z liter i wspomnień. To hołd dla mojej rodziny, dla Anny i Wojciecha Mielników, dla ich dzieci i dla tysięcy innych bezbronnych ofiar, które na nieludzkiej ziemi zostawiły swoje zdrowie, młodość, a nierzadko i życie.
„Pamięć ocala, bywa jednak i tak, że i ona potrzebuje ocalenia.”
Zapraszam Cię do podróży przez te bolesne, ale niezwykle ważne karty naszej historii. Niech pamięć o Sybirze trwa – nie jako źródło nienawiści, ale jako przestroga dla świata i dowód na to, jak potężny i niezłomny potrafi być ludzki duch.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz